Polish Art World - Polska Sztuka w Świecie
Strona główna · Artyści · Galerie autorskie · Galerie · Domy Aukcyjne · Kolekcje · Publikacje · Aktualności · Ogłoszenia

Oferty - Ogłoszenia

Bogusław Lustyk (ur. /b.1940)
Bogusław Lustyk (ur. /b.1940)
Jolanta Caban
Jolanta Caban
Bogusław Lustyk (ur. /b. 1940)
więcej ogłoszeń

Witold Januszewski


powiększ/zoom

1915 - 1981

Malarstwo

Witold Januszewski, syn Antoniego Jana i Apolonii z Pawłowskich, urodził się 2 lutego 1915 roku w Grodnie na terenie dzisiejszej Białorusi. Rodzina pieczętowała się herbem Dąbrowa, a jej historia była dla artysty ważna. Dzieciństwo spędzone w Grodnie i w dobrach nad Niemnem powraca w jego twórczości. Wśród rysunków znaleźć można przedstawienia kamiennej grodzieńskiej cerkwi, rodzinnego domu, a spławiane Niemnem drewno, z charakterystyczną postacią flisaka pojawia się w licznych pracach, często o charakterze symbolicznym, wyrażających tak silną na obczyźnie tęsknotę za rodzinnym krajem.

Na studia artystyczne wyjechał do Warszawy, a nie do bliższego geograficznie i rodzinnie Wilna. Ukończył je tuż przed wybuchem ÍÍ wojny światowej. Młody czlowiek cieszył się życiem, uprawiał sporty. Był nawet członkiem reprezentacji narodowej w wioślarstwie na Ígrzyskach Olimpijskich w Berlinie w 1936 roku. Fascynowały go góry, narty, pływanie, wszystko, co zbliżało go do natury.

W 1939 roku Januszewski został zmobilizowany. Polskę opuścił wraz z wojskiem po klęsce wrześniowej. Do Francji dotarł w styczniu 1940 roku. Po nieudanej próbie przedostania się do Anglii przedarł się do tzw. strefy wolnej.

Przebywał w obozach internowania dla polskich żołnierzy, m.in. w Argeles-sur-Mer, Livron i Montestruc w południowo-zachodniej Francji. Przedstawiciele polskich w∏adz emigracyjnych organizowali zaj´cia dla m∏odych, internowanych ˝o∏nierzy w trosce o ich stan ducha i gotowoÊç bojowà. Januszewski odbył na przykład w 1941 roku Centralny Kurs Ínstruktorski Polskiej YMCA w Alvignac (Lot).

Na zlecenie polskich organizacji zajmował się pracami dekoratorskimi, projektowaniem kart pocztowych. W obozie w Livron zaprzyjaźnił się z młodym, ale znanym już, kontrowersyjnym poetą, gorącym patriotą, Józefem Łobodowskim (1909-1988). Tam też rozpoczęła się jego działalność ilustratorska na łamach wydawanego przez Łobodowskiego wojskowego, podziemnego, patriotycznego pisma Wrócimy. Przy redagowaniu pisma współpracowali m.in. Rosa Bailly, Edward Kubiński, Henryk Palmbach, Władysław Pelc, Andrzej Siemiński, Kazimierz Wierzyński, Maria Winowska. Wrócimy nie było jedynym polskim pismem podziemnym we Francji, wyróżniało się jednak wysokim poziomem ideowym oraz literacko-artystycznym, m.in. dzięki drzeworytom Januszewskiego.

W 1942 roku ukazał się w nicejskiej oficynie Samuela Tyszkiewicza ilustrowany przez młodego artystę tomik poezji Zbuntowana wolność autorstwa polonisty rodem z Podhala, czynnego w ruchu oporu we Francji, Juliana Dobrowolskiego-Szynalika (1912-1987). Januszewski, podobnie jak Szynalik, brał także aktywny udział w ruchu oporu w ramach tzw. sieci Monika (Polskiej Organizacji Walki o Niepodległość).

W Tuluzie poznał Polkę z Łomży, studentkę historii sztuki, Felicję Borkowską, z którą wziął ślub w 1942 roku. Po zajęciu przez Niemców tzw. strefy wolnej, młodzi małżonkowie, wraz z grupą polskich oficerów, najprawdopodobniej na rozkaz centrali w Londynie, przeszli przez “zieloną granicę” w Pirenejach, żeby przedostać się przez Hiszpanię i Portugalię do Anglii.

Po wielu perypetiach zamieszkali w 1943 roku w Barcelonie. Szczegóły ich pobytu w Katalonii nie są dokładnie znane. Wiadomo, że uczestniczyli w programie pomocy polskim dzieciom, wziętym pod opiekę przez Polski Czerwony Krzyż. Januszewski mógł wreszcie poświęcić się swojej twórczości, a rezultaty intensywnej pracy nie dały na siebie czekać.
W Hiszpanii miał miejsce jego artystyczny debiut. Pierwsza z jego indywidualnych wystaw, na której pokazał ponad 50 prac, w tym malarstwo olejne, gwasze i rysunki, odbyła się w Palacio de la Virreina w Barcelonie w 1945 roku. Ekspozycja, której towarzyszył niewielki, ale zdobiony kilkoma ilustracjami katalog, spotkała się z przychylnym przyjęciem krytyki i publiczności, które niewiele miały dotąd okazji, by zapoznać się ze sztuką kraju leżącego na przeciwległym krańcu europejskiego kontynentu.

W 1947 roku w Galerii Franquesa, odbyła się kolejna, również udana wystawa. W tym samym roku artysta wykonał dekoracje na wystawę książki w Ínstytucie Francuskim w Barcelonie. Kariera artystyczna zdawała się przed nim otwierać.

Pod koniec 1947 roku przeniósł się do Paryża, gdzie osiadł na Montmartre. Lata powojenne to dalszy ciąg ekspansji twórczej Januszewskiego: malował, wystawiał, był autorem dekoracji teatralnych.

Aktywnie uczestniczył w życiu polskiej społeczności we Francji. Januszewscy byli zaprzyjaźnieni z poznaną w Tuluzie katolicką literatką Marią Winowską. Regularną korespondencję wymieniali z osiadłym w Madrycie Józefem Łobodowskim, którego tom poezji Uczta zadżumionych, wydany w 1954 roku w Paryżu, Witold ilustrował. Malarz utrzymywał kontakty ze środowiskiem polskim w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Są podstawy, by sądzić, że myślał o wyjeździe na stałe za Ocean.

O jego przyjaźniach z polskimi kolegami w Paryżu świadczy m.in. rysunkowy portret dużo starszego od niego zarówno wiekiem, jak i stażem paryskim malarza i grafika Konstantego Brandla wykonany w 1948 roku. Januszewski był członkiem Związku Artystów Polskich we Francji, brał udział w jego zebraniach i wystawiał na organizowanych przezeń wystawach, m.in. w galerii Beaux-Arts w Paryżu w 1948, gdzie pokazano prace ponad 60 twórców polskich związanych z Francją, niektórych, jak Marcoussis, Boznańska, czy Pankiewicz, pośmiertnie. Uczestniczył także w pokazach Związku w Seminarium Polskim przy rue des Írlandais w Paryżu w 1952 i 1954 roku, a w 1956 roku także w Wystawie Malarzy i Rzeźbiarzy Polskich we Francji urządzonej staraniem stowarzyszenia Amis de l´Art Polonais w De Boeck´s Hôtel w Brukseli. Tym razem w wystawie wzięło udział 23 twórców, a wśród nich Konstanty Brandel, Henryk Berlewi i Franciszek Black. W 1959 roku prace jego znalazły się na 1-szym Salonie Artystów Polskich we Francji w Lille.

W tym samym okresie zajmował się też grafiką prasową i ilustracją. Początkowo pracował dla tytułów polskich, m.in. ukazującego się wówczas w Paryżu organu powojennej emigracji polskiej Słowo Polskie, a także wydawanego na północy Francji katolickiego pisma Młode Serce. Współpraca z prasą i wydawnictwami francuskimi, głównie katolickimi, obejmowała przede wszystkim tytuły wydawane przez Bayard i Bonne Presse. Artysta projektował również okolicznościowe druki, kalendarze i karty pocztowe.

Pracował nad wystrojem kościołów, m.in. kościoła polskiego Notre-Dame-de-Waziers na północy Francji, oraz Matki Boskiej Dębowej (Notre-Dame-des-Chênes) w Ermont w regionie paryskim (wykonana dla tego kościoła dębowa figura Matki Boskiej, figura Chrystusa w miedzi oraz lichtarze na główny ołtarz zostały skradzione, zachowały się tylko ich fotografie).

We wczesnym okresie powojennym artysta najwyraźniej traktował swój pobyt we Francji jako tymczasowy, mając zapewne nadzieję na zmianę sytuacji w Polsce, upadek komunizmu i powrót do kraju. Aż do 1955 roku posługiwał się polskim paszportem wydanym w 1943 roku przez Józefa Potockiego, chargé d´affaires Poselstwa Polskiego w Lizbonie, a przedłużanym później w Madrycie. O azyl polityczny poprosił we Francji dopiero wówczas, kiedy nie było więcej możliwości przedłużenia paszportu polskiego. W 1959 roku Januszewski uzyskał obywatelstwo francuskie.
W latach 1950-tych ożywiona działalność artystyczna nie wystarczyła, by sprostać trudnej rzeczywistości. Januszewski zmuszony był pracować jako robotnik w firmie British Petroleum (BP) w latach 1957 - 1973. Nawet wówczas nie porzucił malarstwa, choć pracy twórczej poświęcać mógł tylko week-endy i wakacje. W trwającym 15 lat okresie „robotniczym“ artysta odkrył świat, który do tej pory był mu zupełnie obcy. Doświadczenia te znalazły odbicie w niektórych z jego dzieł. W tym czasie jego styl, w kontakcie z ożywioną sceną artystyczną Paryża, nie przestawał się rozwijać i osiągnął pełną dojrzałość na początku lat 1970. Januszewski nadal wystawiał, głównie na wystawach zbiorowych i salonach.

W 1974 roku odbyła się jego duża wystawa w niezwykle ważnej dla polskiego życia artystycznego na obczyźnie Galerii Lambert na Wyspie Świętego Ludwika w Paryżu. Zawisło tam około dwudziestu jego prac olejnych dużego formatu oraz rysunki, tworząc razem zespół spójny, harmonijny, o wysokiej jakości artystycznej. Krytycy francuscy uważali tę wystawę za spóźniony debiut, choć podkreślali dojrzałość i bogactwo wewnętrzne autora. Tego rodzaju sąd, widziany z dzisiejszej perspektywy, wydaje się wielkim uproszczeniem.

Artystyczny debiut Januszewskiego miał niewątpliwie miejsce w połowie lat 1940-tych w Barcelonie. To burzliwa historia drugiej połowy XX wieku zmuszała artystę, by zaczynał wciąż na nowo, w tym rodzaju niekończącej się tułaczki, nie dając mu żadnej możliwości zdyskontowania wcześniejszych osiagnięć. Sukcesy, jakie były jego udziałem w Hiszpanii, nie liczyły się w Paryżu, podobnie, jak renomy polskich studiów nie dało się wykorzystać bezpośrednio w Hiszpanii.

Los emigranta zdaje się być zawsze taki sam. Z chwilą opuszczenia rodzinnego kraju nigdy już więcej nie jest się u siebie, choćby się było znakomicie zintegrowanym w nowej ojczyźnie. Do tego dochodzi nostalgia i nadzieja, że życie gdzie indziej byłoby lepsze i łatwiejsze. Chęć zaspokojenia tej nienasyconej tęsknoty skłania do szukania szczęścia coraz to w innym miejscu. Jednak utracona ojczyzna nie daje się łatwo zastąpić.

Pomiędzy Francją, Hiszpanią, znów Francją i marzeniem o dalekiej Ameryce artysta z całą pewnością poszukiwał Grodna i malowniczych brzegów Niemna. Nie należy jednak lekceważyć znaczenia francuskiego środowiska. Wyjątkowa atmosfera artystyczna Paryża, nawet jeśli po wojnie Nowy Jork zajął jego miejsce światowej stolicy sztuki, z całą pewnością wpłynęła na styl twórczości Januszewskiego.

Witold Januszewski zmarł w 1981 roku w Ermont w regionie paryskim. Polski, choć bardzo za nią tęsknił, nie udało mu się przed śmiercią zobaczyć. Prace jego nigdy nie były w Polsce wystawiane. Po raz pierwszy udaje je się tam pokazać dopiero teraz, ponad ćwierć wieku po odejściu twórcy.

Dr. Ewa Bobrowska-Jakubowska

Geomancja w kolorach
Mężczyzna z łopata
Kobieta w liliowej bluzce
Pejzaż prowansalski (Aspremont)

Informacje dodatkowe

 
   powrót