Polish Art World - Polska Sztuka w Świecie
Strona główna · Artyści · Galerie autorskie · Galerie · Domy Aukcyjne · Kolekcje · Publikacje · Aktualności · Ogłoszenia

Lucjan MYRTA


Zamek Królewski na Wawelu / Wawel Royal Castle


 

Bursztynowy skarbiec


BURSZTYN – LUCJAN MYRTA
WYSTAWA POD PATRONATEM PROF. WŁADYSŁAWA BARTOSZEWSKIEGO

„Dzieła zadziwiające skalą, różnorodnością formy i funkcji, a przede wszystkim perfekcyjnym stosowaniem całej gamy skomplikowanych technik pracy, wywodzących się z tradycji niedoścignionych dotąd warsztatów gdańskich bursztynników z XVII wieku, są dziś specjalnością jednej tylko pracowni. Jest to pracownia Lucjana Myrty w Sopocie”. – Te słowa Wiesława Gierłowskiego
z albumu, wydanego w roku 2004, ukazującego dokonania artysty, doskonale wprowadzają w tegoroczne wspólne przedsięwzięcie - Lucjana Myrty i Zamku Królewskiego na Wawelu.

Od 14 czerwca do 16 września 2007 w Centrum Wystawowo-Konferencyjnym na Wawelu będzie gościć autorska wystawa dzieł Lucjana Myrty – sopockiego mistrza bursztynnika, ukazująca prawie czterdziestoletnie twórcze dokonania artysty oraz kolekcjonera.

Po raz pierwszy zostanie tu zaprezentowane dzieło jego życia – niepowtarzalny i unikatowy Bursztynowy Skarbiec, obiekt przewyższający skalą wszystkie znane dotąd przedmioty sztuki dekoracyjnej, które wykonano z bursztynu. Nad tą 700 kilogramową szkatułą, o pięknych wnętrzach przypominających sale pałacowe, artysta pracował około 12 lat. Mistrz - korzystając ze swojego doświadczenia, wszystkich możliwych technik oraz wszystkich możliwych gatunków i kolorów bursztynu – osiągnął najwyższy kunszt artystyczny.

Dekoracja skarbca przekazuje wyznawane przez artystę idee i nadrzędne wartości, którym sprostać można jedynie z Bożą pomocą. Ta opowieść o największym z ludzi, cieśli z Nazaretu, Synu Bożym Jezusie Chrystusie,wykonana techniką intaglio i reliefu, jest przesłaniem wzbudzającym miłość, wiarę i nadzieję. Postać Chrystusa, w centralnej scenie Kazania na Górze, otoczona jest kompozycjami ukazującymi niesienie pomocy ludziom, wspomaganie odrzuconych, uzdrawianie chorych oraz wskrzeszanie zmarłych. W nich artysta odzwierciedlił swój smutek i nieprzemijający żal po stracie ukochanej córki Eweliny.

W zwieńczeniu skarbca widnieje tetragram ודדודי - Jehowa, Jahwe, który ma w opiece swojego syna, umieszczony w niebiańskim łuku. Motyw ten został zaczerpnięty z malowidła na stropie Wielkiej Sali Rady gdańskiego ratusza.

W ekspozycji znajdują się także prace artysty takie jak: szkatuły, zegary, lampy, świeczniki, wazony, rzeźby, obrazy i ozdoby stołu. Dzieła te nawiązują do wykwintnej sztuki użytkowej, która rozkwitła 300-400 lat temu w Polsce, a wykonywana była na zlecenia królewskie i magnackie.

Zobaczyć również można unikatowe okazy naturalnego bursztynu nieprzetworzonego, w tym największy ze znanych zbiór 53 wielkich brył, ważących od 1000 do 5950 gramów.
W gablotach umieszczono bursztyny z inkluzjami, czyli wrostkami roślin oraz zwierząt (ok. 15.000),
m. in. jest tu inkluzja jaszczurki z kleszczem, niezwykle rzadki i cenny obiekt kolekcjonerski, jeden z dwóch na świecie. Przyciąga uwagę wielobarwna kolekcja wyszukanych odmian bursztynu (licząca 3000 eksponatów), ponadto zbiór tzw. sopli naturalnych (ok. 2.000) oraz eksponatów archeologicznych (ok.170).
Osobne zespoły stanowią kamienie szlachetne z terenu Polski, eksponowane na korzeniach drzew znalezionych na plaży, 1600 odlewów gipsowych pieczęci rzymskich, jak również zabytkowe wyroby z kości słoniowej

Arcydzieła sztuki bursztynniczej, choć wykonane współcześnie, nawiązują do tradycji zdobniczej XVII w., czerpią inspiracje z dzieł wielkich mistrzów np. Rubensa i Rodina, a precyzją i kompozycją odcieni nie ustępują najpiękniejszym mozaikom mistrzów florenckich. Wszystkie powstały w pracowni Lucjana Myrty, kolekcjonera i sopockiego bursztynnika, a od połowy czerwca będą eksponowane w Zamku Królewskim na Wawelu. Wśród nich (prezentowane po raz pierwszy) dzieło życia artysty – Skarbiec, czyli szkatuła której wykonanie zajęło 12 lat i pochłonęło ok. 5 ton najszlachetniejszych odmian bursztynu. Ornamentyka Skarbca nawiązuje do „imperium rzymskiego zapanowania cesarza Oktawiana Augusta i Tyberiusza (…)” i według słów mistrza, tworzy „opowieść o największym z ludzi, cieśli z Nazaretu Jezusie Chrystusie”.
Na wystawie „Bursztyn - Lucjan Myrta” zgromadzono patery, kielichy, kubki, zegary, lampy, świeczniki, wazony, puzderka, biżuteryjne dodatki i rzeźby. Wśród nich uwagę zwraca akt kobiety, który jest największą rzeźbą wykonaną w jednej bryle bursztynu, ważącej początkowo ok. 3,5 kg.
Lucjan Myrta zgromadził także niebywałą kolekcję odmian „złocistego kamienia” (ok. 3000) i ponad 50 naturalnych, „nieprzetworzonych” brył, o ciężarze od kilograma do 6 kg. Posiada także ok. 15 tysięcy bursztynów z inkluzjami, czyli wrośniętymi elementami roślin i zwierząt m.in. unikalną w skali świata inkluzję jaszczurki z kleszczem. Zbiór dopełniają tzw. sople naturalne (ok. 2.000), eksponaty archeologiczny (ok.170).

Karków, Centrum Wystawowo-Konferencyjne, Zamek Królewski na Wawelu, ; 14 czerwca - 16 września 2007, „Bursztyn - Lucjan Myrta”



Bursztynowe cuda Lucjana Myrty, których Gdańsk nie docenił, trafiły na Wawel
28.07.2007
Do stworzenia skarbca potrzebował różnych gatunków i kolorów bursztynu. Rzeźbił go przy pomocy skomplikowanych technik, intaglio i reliefu. Dopieszczał. Stworzył pięć kondygnacji. - On cały jest z bursztynu, tylko nogi ma z brązu, potrójnie złoconego – objaśnia. – Wnętrze przypomina sale pałacowe, a zewnętrzna dekoracja jest opowieścią o największym z ludzi, cieśli z Nazaretu, Jezusie Chrystusie.

Myrta mówi też o pieniądzach. Muzeum Historyczne Miasta Gdańska zobowiązało się kupić część jego zbiorów, za 12 mln zł. Kupiło tylko za milion, obiecując wkrótce zapłacić resztę. A on miał zobowiązania, kredyty. Potrzebował materiału na dokończenie skarbca. Przecież rok wcześniej go okradli, stracił m.in. bursztynowe personifikacje Czterech Pór Roku, będące fragmentem tworzonej repliki i sto kilo płyt bursztynowych, też przy tej pracy nieodzownych. Straty oszacował na 1,5 mln zł, ale w rzeczywistości były dużo większe.

Gdy mówią, że to największe bursztynowe dzieło w dziejach ludzkości, porównywalne z Bursztynową Komnatą, Lucjan Myrta nie zaprzecza. Skarbiec ma 200 cm długości, 60 cm szerokości, 275 cm wysokości i waży 954,70 kg. Gdy mówią, że skarbiec przewyższa skalą wszystkie znane do tej pory przedmioty sztuki dekoracyjnej, Myrta też się zgadza. Nad tą ogromną szkatułą pracował bowiem 12 lat i zaprzedał jej duszę. Gdy jednak dopytują się o wartość, to się zżyma.
- Takiego dzieła nie da się wycenić – odpowiada. – Jest jedyne w świecie.
Bursztynowy Skarbiec sopockiego artysty można podziwiać na Zamku Królewskim na Wawelu. Stoi w specjalnej gablocie, na którą przeznaczono 24 m. kw. szkła, żeby zwiedzający oglądali również plecy szkatuły. A więc - tryptyk składający się z trzech scen z życia Chrystusa: Kazania na Górze, Nauczania z Łodzi i Wniebowstąpienia.
- Może one nie są równie piękne jak front, ale na pewno robią wrażenie – uważa Myrta. - Zwłaszcza kolory, bo to sceny malarskie. Najpierw układałem, z dość grubych płytek bursztynowych, mozaikę w stylu florenckim, tworzyłem obraz, a dopiero potem w nim rzeźbiłem. Nawet starzy mistrzowie tego nie robili, więc to takie moje osiągnięcie. Malowanie bursztynem.
Ten mebel, będący repliką szafy na biżuterię królowej Marii Antoniny, podobnie jak inne dzieła sopockiego bursztynnika, miał być ozdobą powstałego w ubiegłym roku gdańskiego Muzeum Bursztynu.
- Ponieważ zabrakło tam dla niego miejsca, zabrałem z Zespołu Przedbramia także inne swoje eksponaty – opowiada artysta. – Najpierw pokazałem je w Muzeum Zamkowym w Malborku, potem urządziłem autorską wystawę w Krakowie.
Są na niej bursztynowe stoły i szkatuły, lampy, zegary, wazony i świeczniki, ponad 3000 naturalnych bursztynowych sopli i 15 tysięcy bursztynów z inkluzjami – choćby słynna inkluzja z jaszczurką i kleszczem, jedna z dwóch takich na świecie. Eksponaty tak wyjątkowe, że Amerykanie, Francuzi i Niemcy pieją z zachwytu, chcą tę kolekcję ściągnąć do siebie.
- Na Wawelu wszystko się zmieściło – uśmiecha się Myrta. - A skoro zło obróciło się w dobro, nie mam powodu, żeby się żalić.

ban_1 copy.jpg
1 dziennikbaltycki.jpg

Informacje dodatkowe



 
   powrót