Polish Art World - Polska Sztuka w Świecie
Strona główna · Artyści · Galerie autorskie · Galerie · Domy Aukcyjne · Kolekcje · Publikacje · Aktualności · Ogłoszenia

Kolekcje

Kolekcja Bożeny & Jacka Blachów



 

Bożena Blacha jest prawnikiem, Jacek Blacha studiował na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. W 1985 r. przyjechali do Stanów Zjednoczonych, a za nimi w 1990 r. syn Jacka - Bartek, dzisiaj magister inżynier informatyki w Teksasie.
Mieszkając w Polsce, Jacek Blacha kupował reprodukcje obrazów impresjonistów, których bardzo lubił i rozczytywał się w ich biografiach. Marzył o zbieraniu obrazów polskich malarzy. Jednak kolekcjonowanie rozpoczął przez przypadek, już w Ameryce. Stało się ono tak silną pasją, że teraz nie wyobraża sobie innego życia. Wspomina: „Potrzebowałem znaku firmowego na produkty żywnościowe mojej firmy. Spotkałem się kilka razy z malarzem Tomaszem Burasiewiczem (dziś Tomasz York). Oprócz zamówienia, które dla niego miałem, zaczęliśmy rozmawiać o malarstwie. Powiedział mi, że przygotowywana jest aukcja malarstwa Funduszu Daru Narodowego (1992), organizowana przez Kongres Polonii Amerykańskiej. Obrazy znajdujące się na tej aukcji, zostały podarowane przez artystów, do czego ich przekonał Wiesław Ochman = na prośbę Władysława Ochmana. Pieniądze miały być przekazane dla dzieci w Polsce. Tomek York przygotował dla mnie informację o malarzach, kogo i za ile warto kupić. Wylicytowałem wówczas pierwsze 12 obrazów z wystawianych 83”.
Wśród kupionych wtedy prac, znajdowały się obrazy m.in. Kiejstuta Bereźnickiego, Zbyluta Grzywacza, Eugeniusza Markowskiego, Kazimierza Mikulskiego, Janusza Przybylskiego, Marka Sapetto, Jacka Sempolińskiego, Franciszka Starowieyskiego, Ryszarda Winiarskiego.
„Aukcję prowadził marszand z Nowego Jorku Zbigniew Legutko — kontynuuje Jacek Blacha — który miał galerię sztuki polskiej i był doradcą Barbary Piaseckiej-Johnson i Wojciecha Fibaka. Zbyszek Legutko widząc moje zainteresowanie malarstwem, powiedział mi, że powinienem pomyśleć o stworzeniu kolekcji, a nie zbieraniu wszystkiego „jak leci”. Spotkaliśmy się kilka razy i przekonał mnie, że powinienem zająć się malarstwem polskim z lat 40., 50. i 60., ze wskazaniem na artystów, którzy tworzyli za granicą. Trochę jak kontynuacja tego, co zbierał Wojciech Fibak, a mianowicie obrazów z początku XX wieku, które wówczas były już bardzo drogie. Zbyszek Legutko zrobił mi listę nazwisk około 30 malarzy według niego godnych zainteresowania, z których udało mi się kupić m.in. Stanisława Eleszkiewicza, Ludwika Lille, Rafała Malczewskiego, Witolda Marsa, Zygmunta Menkesa, Feliksa Topolskiego, Wacława Zawadowskiego”.
Zbyszek Legutko stał się doradcą w sprawie kolekcji Jacka Blachy. Pierwszym dużym „zasugerowanym” zakupem było nabycie 10 wspaniałych obrazów Wacława Zawadowskiego. Dziś Jacek Blacha ma 15 jego obrazów co stanowi jedną z większych kolekcji. Innym ważnym krokiem było kupno całej kolekcji 31 obrazów Ludwika Lille. Miało to miejsce podczas wspólnej podróży do Francji, w zamku innego polskiego marszanda Marka Mielniczuka. Kolejną ważną decyzją było nabycie 29 obrazów Stanisława Eleszkiewicza oraz 7 obrazów Witolda Marsa.
Najcenniejsza dla Jacka Blachy jest kolekcja 13 obrazów Zygmunta Menkesa, które kupował zarówno od Zbigniewa Legutki, Ewy Pape, jak i w najbardziej renomowanych domach aukcyjnych Christie’s i Sotheby’s, z kolekcji The Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku czy Hirshhorne Museum Smithsonian Institution w Waszyngtonie.
Oprócz wymienionych wyżej obrazów, w kolekcji liczącej ponad 300 prac, znajdują się: obraz Tamary de Lempickiej kupiony w 2000 r., Jan Lebenstein z lat 50., Tadeusz Styka, Ferdynand Ruszczyc, Jan Cybis, Henryk Hayden, Rajmund Kanelba, Szymon Mondzain Józef Pankiewicz, Zygmunt Schreter, Leon Wyczółkowski. Z malarzy współczesnych kolekcję dopełniają: Zdzisław Beksiński, Jerzy Duda-Gracz, Edward Dwurnik, Jerzy Nowosielski, Czesław Rzepiński, Jerzy Tchórzewski.
Bezpośredni kontakt ze sztuką oraz możliwości finansowe doprowadziły do tego, że kolekcjonowanie stało się dla Bożeny i Jacka Blachów pasją i hobby. Zapytany o znaczenie kolekcji, powiedział: „Wartość kolekcji to nie suche cyfry na papierze. Mamy obrazy rozwieszone w całym domu. Nie ma przyjemniejszej rzeczy powrót do domu i przebywanie pośród swoich obrazów. Ile ciekawych rozmów i kontaktów sprowokowała nasza kolekcja... Zamierzam nadal zbierać”.

 
   powrót