Polish Art World - Polska Sztuka w Świecie
Strona główna · Artyści · Galerie autorskie · Galerie · Domy Aukcyjne · Kolekcje · Publikacje · Aktualności · Ogłoszenia

Kolekcje

Kolekcja Elwiry & Janusza Rogoziów



 

Janusz Rogozia urodził się w Poznaniu. Zaraz po szkole podstawowej rozpoczął praktykę u jubilera W.S.Kruka. Po skończeniu liceum w 1980 r. wyjechał z Polski.
Do Nowego Jorku przyjechał w 1981 r., gdzie czekała na niego Elwira, którą poznał kilka lat wcześniej w Polsce. Po trzech miesiącach pobrali się i do dziś są małżeństwem. Mają córkę Annette.
Janusz Rogozia zaczął pracować jako jubiler, a trzy lata później w 1984 r. razem z parnerem, założył firmę jubilerską „Janmark”. Rozpoczynali tylko we dwóch i nadal pracują razem, ale ich firma znajduje się teraz w sercu Manhattanu. Zatrudniają ponad 40 osób, współpracują z Tiffany i jej projektantką Palomą Picasso. Wykonują najbardziej ekskluzywną biżuterię ze złota i platyny.
„Na początku lat 90. kupiliśmy dom i przeprowadziliśmy się z Elwirą na Long Island – wspomina Janusz Rogozia. – W nowym miejscu było dużo pustych ścian, więc zaczęliśmy myśleć o ich dekoracji. Tak trafiliśmy na aukcje organizowane przez polskich marszandów: Dobczyńskiego, Zbigniewa Legutkę i Wojtka Przybylaka. Początkowo w roli widza, ale będąc na aukcjach trudno pozostać tylko obserwatorem. Kupiliśmy kilka obrazów. Najpierw były to „Kossaki” i Cybis. Człowiek pomału wchodzi w to i uzależnia się, podobnie jak od narkotyków. Apetyt rośnie na coraz ładniejsze i droższe obrazy. Pozbyliśmy się „Kossaków” i zaczęliśmy kupować prace z Ecole de Paris. Mamy obrazy Eugeniusza Zaka, Zygmunta Menkesa, Mojżesza Kislinga, Mely Muter, Joachima Weingarta”.
Cała kolekcja liczy około 40 obrazów, 15 rzeźb z brązu i tyle samo zegarów francuskich z XVIII i XIX wieku. Oprócz wymienionych malarzy są jeszcze prace Jerzego Nowosielskiego, Marka Żuławskiego, Jacka Malczewskiego, Stanisława Ignacego Witkiewicza, Romana Kramsztyka.
„Mojej żonie podoba się malarstwo Tamary de Lempickiej, byłem blisko, aby kupić jej obraz – z pasją w głosie mówi Janusz Rogozia. – Mam nadzieję, że kiedyś to się uda. Niedawno kupiliśmy przez telefon dwa obrazy Meli Muter na aukcji w Tel Awiwie. Widzieliśmy je tylko na reprodukcjach w katalogu. A to bywa złudne. W tym przypadku jesteśmy zadowoleni z zakupu. Im dłużej zbieram obrazy, tym lepiej widzę, że na niektóre jeszcze mnie nie stać”.
Eugeniusz Zak (1884-1926)

 
   powrót