Polish Art World - Polska Sztuka w Świecie
Strona główna · Artyści · Galerie autorskie · Galerie · Domy Aukcyjne · Kolekcje · Publikacje · Aktualności · Ogłoszenia

Kolekcje

Kolekcja Doroty & Mariana Majchrzaków



 

Marian Majchrzak urodził się w Jędrzejowie koło Kielc, ale całe życie mieszkał w Tychach na Śląsku. W 1980 r. wyemigrował do Nowego Jorku, gdzie mieszka z żoną Dorotą i dziećmi: Adamem i Agatą. Jest właścicielem korporacji taksówkowej.
„Całe życie coś zbierałem: książki, płyty, ładne rzeczy — wspomina Marian Majchrzak. – Po kilku latach pobytu w Nowym Jorku, w 1995 r. przeczytałem w lokalnej prasie, że jest wystawa Jerzego Dudy-Gracza w Galerii „Nowego Dziennika” z okazji 25-lecia gazety. Poszedłem i natychmiast kupiłem 15 obrazów. Obrazy Jerzego Dudy-Gracza znałem jeszcze ze Śląska, jest to malarstwo gdzieś między rozpaczą a drwiną i jeszcze ten smutek, tam nikt nigdy się nie śmieje. Wszystko to razem bardzo mnie urzekało - artysta na wskroś polski.
Tak rozpoczęła się moja kolekcja. Zacząłem chodzić na aukcje, zarówno te organizowane przez Lipert Gallery, jak i charytatywne, organizowane na różne cele pomocy medycznej w Polsce, czy instytucjom, jak choćby Instytutowi Józefa Piłsudskiego w Ameryce. Od samego początku pomagali mi w kolekcjonowaniu Zbyszek Legutko, Wiesław Ochman, Romuald Dymski i Wiesława Kosierkiewicz z Muzeum Narodowego w Kielcach”.
Dziś, po dziesięciu latach intensywnego zbierania, kolekcja Doroty i Mariana Majchrzaków liczy około 140 obrazów, z czego 20 to obrazy Jerzego Dudy-Gracza i 10 Zdzisława Beksińskiego, 10 Henryka Musiałowicza, poza tym prace: Jerzego Nowosielskiego, Zygmunta Menkesa, Jakuba Zuckera, Alfonsa Karpińskiego, Eugeniusza Gepperta, Juliana Stańczaka, Jana Szancenbacha, Eugeniusza Markowskiego i innych. Niedawno Marian Majchrzak kupił wzbudzające sensację trzymetrowe płótno Jana Styki „The Crucifiction”, które jest szkicem olejnym do panoramy „Golgota” znajdującej się w Los Angeles.
„W kolekcjonowaniu lubię wyszukać i kupić coś, czego inni nie mają, jak choćby obrazy Mieczysława de Rakowskiego, który studiował na krakowskiej ASP u Cynka, Wyczółkowskiego i Pankiewicza, i z nim wyjechał do Paryża. To bardzo ciekawe malarstwo. Posiadam kilka jego obrazów i to jest jakaś próba, aby je ocalić od zapomnienia. Tak naprawdę to jestem tylko opiekunem tych wszystkich pięknych rzeczy, które mam w swojej kolekcji. Nie będzie mnie, a dzieła pozostaną. Po byciu artystą, drugą najwspanialszą rzeczą jest bycie kolekcjonerem. Codzienne obcowanie ze sztuką, jej kupowanie, a szczególnie kontakt z samymi artystami, to powody, dla których kolekcjonuję sztukę polską, tę najbardziej współczesną. Interesuje mnie, jakimi drogami doszli kolejni artyści do swojej sztuki i co sprawia, że tworzą to, co tworzą, ten zachwyt w ich oczach i te cuda, które mają w swoich pracowniach, a których niewielu widziało. Wrażliwość na piękno tkwi w każdym człowieku. Lubię piękno - jest mi z nim lepiej w tym pogmatwanym świecie. Ileż miłości jest w pracach takich artystów jak Gustaw Zemła czy Henryk Musiałowicz. To właśnie powoduje, że jestem kim jestem, dodaje mi sił, a jednocześnie jest wielkim pragnieniem, by tym pięknem dzielić się z innymi ludźmi. Każdy następny zakup wydaje się wspanialszy od poprzedniego, to kolejna przygoda. Oby tak było zawsze.”

 
   powrót