Polish Art World - Polska Sztuka w Świecie
Strona główna · Artyści · Galerie autorskie · Galerie · Domy Aukcyjne · Kolekcje · Publikacje · Aktualności · Ogłoszenia

Kolekcje

Kolekcja Grażyny & Andrzeja Kendów



 

Andrzej Kenda ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach profesorów: Jerzego Nowosielskiego i Włodzimierza Kunza.
W 1981 r. przyjechał do Nowego Jorku, gdzie zaczął wystawiać swoje prace, kolekcjonować polskie malarstwo i został marszandem.
O swojej kolekcji i ciekawych ludziach, których spotkał w czasie poszukiwań, mówi: „Trzon kolekcji malarstwa współczesnego to ponad dwadzieścia obrazów Henryka Stażewskiego, siedem prac Jerzego Nowosielskiego, pięć Tadeusza Kantora, sześć obrazów Wojciecha Fangora - w tym pięć „Targets”, trzy obrazy Stefana Gierowskiego, dwie rzeźby i obraz Ryszarda Winiarskiego. Poza wymienionymi wyżej artystami mam w swojej kolekcji: Władysława Hasiora, Aleksandra Kobzdeja, Jana Lebensteina, Henryka Musiałowicza, Stanisława Fijałkowskiego, Jana Dobkowskiego, Teresę Pągowską, Adama Marczyńskiego, Tadeusza Makowskiego, Bronisława Kierzkowskiego, Mariana Warzechę i innych malarzy lat 60. i 70. W sumie ok. siedemdziesięciu obrazów.
Poszukując obrazów Eliasza Kanarka poznałem jego modelkę i przyjaciółkę w jednej osobie, Key Barrington, od której kupiłem dwie jego prace; ostatnie, które posiadała. Idąc śladem obrazu Tadeusza Dominika wystawianego w MoMA w 1961 r. znalazłem się w Waszyngtonie, w posiadłości byłego sędziego Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych Russela Train’a. Obraz Dominika był jedynym polskim dziełem w jego ogromnej kolekcji i nie pamiętał, jak to się stało, że jest jego właścicielem. Również z wystawy w MoMA odkupiłem od David Ruttenberg Art Foundation w Chicago obraz Teresy Pągowskiej. Znowu okazało się, że była to jedyna polska praca w ich posiadaniu. Od znakomitego muzyka Lary Bernsohna kupiłem świetny obraz Kierzkowskiego i gwasz Lebensteina, które przywiózł w latach 60. z trasy koncertowej w Krakowie. Natomiast od jednego z najsłynniejszych fryzjerów XX wieku - Kennetha Battelle, który czesał Marilyn Monroe, Jacqueline Kennedy, Candice Bergen i wiele innych gwiazd, kupiłem cztery obrazy Fangora, w tym jeden wystawiany w Guggenheim Museum. Z kolekcji Christine Wyszomirskiej mam pastel Witkacego - portret jej teściowej Eugenii Wyszomirskiej. Artysta zafascynowany urodą modelki, wykonał w latach 1931-1939 ponad sto portretów, pozostawiając dla niej kolekcję dwudziestu siedmiu obrazów. We wspaniałym apartamencie – galerii przy Park Avenue, u jednych z najsłynniejszych kolekcjonerów sztuki współczesnej, Państwa Ned i Maxine Pines, obok prac Picassa, Stelli, Rouolta, Albersa wisiały trzy polskie obrazy: Fangora (nad kominkiem), Gierowskiego i Lebensteina, które nie tak dawno stały się cenną częścią mojej kolekcji. Długo poszukiwałem pani Ireny Repeczko, która w 1978 r. była wpływowym członkiem panelu Fundacji Jurzykowskiego w Nowym Jorku, który wówczas przyznał nagrodę Wojciechowi Fangorowi. Okazało się, że jesteśmy sąsiadami na Forest Hills. Kupiłem od przeuroczej pani Ireny obrazy Pągowskiej i Gierowskiego. Pod koniec 2004 r. znalazłem na ścianie sklepu z meblami antycznymi w Cannes we Francji obraz Stefana Gierowskiego z 1960 r., niestety nie udało mi się osobiście poznać właściciela „Lugassy Decor“, bowiem transakcji dokonaliśmy przez telefon”.
Jako artysta Andrzej Kenda wystawiał na całym świecie, a jego prace znajdują się w muzeach oraz w wielu kolekcjach prywatnych w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Kanadzie, Francji, Niemczech i Polsce.
Był jednym z założycieli i wieloletnim prezesem Polish American Artist Society (PAAS), w latach 1986-1997 był również dyrektorem artystycznym PAAS Gallery w Nowym Jorku, organizując ponad 130 wystaw. Jest członkiem Polskiego Instytutu Naukowego w Nowym Jorku i Związku Polskich Artystów Plastyków.
Kiedy zapytałem go, jak to się stało, że został kolekcjonerem i marszandem zarazem, powiedział: „Myślę, że w moim przypadku stało się to bardzo naturalnie. Pamiętam, że w domu rodziców wisiało na ścianach wiele dobrych, starych obrazów, które jednak wówczas nie zaprzątały mojej uwagi. Zainteresowany byłem abstrakcją, sztuką konceptualną, happeningami i wystawami Grupy Krakowskiej w Krzysztoforach. Pamiątkami po studiach były rysunek i linoryt Jerzego Nowosielskiego, prace Stanisława Wójtowicza i Mariana Kruczka. Po wielokrotnych pobytach w Paryżu - akwarele Jana Lebensteina i Józefa Czapskiego.
Kiedy w 1997 r. stowarzyszeniu PAAS i sympatyzującej z artystami społeczności polskiej w Nowym Jorku zabrano galerię, postanowiłem nie tylko stworzyć kolekcję polskiej sztuki, ale również wykorzystując swoje kontakty, zostać jej marszandem. W kilka tygodni po podjęciu tej decyzji szczęście uśmiechnęło się do mnie po raz pierwszy. Udałem się na aukcję do New Jersey, gdzie pod młotek wystawiono zbiór polskiej sztuki i starej broni z kolekcji Waldemara Mazura. Dowiedziałem się o tej aukcji tydzień wcześniej i marzyło mi się o kupienie jednego, może dwóch obrazów. Przewidywałem najazd kolekcjonerów i marszandów polskiej sztuki. Jakież było moje zdziwienie i radość nie do opisania, kiedy okazało się, wśród pięćdziesięciu osób przybyłych do starego magazynu, w którym przeprowadzano aukcję, byłem jedynym Polakiem. Pozostałe osoby to okoliczni amerykańscy antykwariusze, szukający okazji, by za kilkaset dolarów mieć dobry obraz nieznanego im bliżej malarza. Wśród oferty aukcyjnej było wiele „falsów”, ale również sporo znakomitych obrazów. Po dwugodzinnej aukcji zapłaciłem rachunek w wysokości 8,500 dolarów za dwadzieścia trzy dzieła polskiego malarstwa; w tym obrazy olejne Jana Styki (wystawiany w 1944 r. w nowojorskim Metropolitan Museum of Art - „Nude” 100 x 130 cm), Tadeusza Styki, Adama Styki, Tadeusza Rybkowskiego, Alfreda Wierusza-Kowalskiego, akwarele Juliusza Kossaka, rysunki Jana Matejki, akwarele i sztychy Norblina.
Aukcja ta pozwoliła mi na wejście na rynek sztuki z dużym rozmachem i jednocześnie dała mi możliwość spełnienia mojego największego marzenia - stworzenia kolekcji polskiej sztuki lat 60. i 70. XX wieku.
Sprzedałem dosyć szybko zakupione wtedy obrazy z wyjątkiem wspomnianego dzieła Jana Styki i Alfreda Wierusza-Kowalskiego, które obok Jacka Malczewskiego, kilku obrazów Zygmunta Menkesa i Jakuba Zuckera są faworytami mojej siedemnastoletniej córki Victorii i żony Grażyny, na co dzień dziekana Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku”.
Winiarski D007226 Kenda.jpg
Winiarski D006671 Kenda.jpg
Stazewski D009593 Kenda.jpg
Stazewski D007225 Kenda.jpg
Stazewski D007224 Kenda.jpg
Stazewski D007223 Kenda.jpg
Stazewski D006681 Kenda.jpg
Stazewski D006680 Kenda.jpg
Stazewski D002175 Kenda.jpg
Stazewski D002173 Kenda.jpg
Stazewski C2282-36 Kenda.jpg
Stazewski C2282-14 Kenda.jpg
Stazewski C2282-05 Kenda.jpg
Stazewski C2282-03 Kenda.jpg
Nowosielski D006673 Kenda.jpg
Nowosielski D002164 Kenda.jpg
Nowosielski C2282-33 Kenda.jpg
Nowosielski C2281-34 Kenda.jpg
Nowosielski C2281-28 Kenda.jpg
Kantor D007082 Kenda.jpg
Kantor D006672 Kenda.jpg
Kantor D002159 Kenda.jpg
Kantor C2283-04 Kenda.jpg
Kantor C2281-26 Kenda.jpg
Gierowski D006676 Kenda.jpg
Gierowski D002160 Kenda.jpg
Gierowski D002158 Kenda.jpg
Fangor D008900 Kenda.jpg
Fangor D007146 Kenda.jpg
Fangor D007084 Kenda.jpg
Fangor D007083 Kenda.jpg
Fangor D006674 Kenda.jpg
Fangor C2298-21 Kenda .jpg

 
   powrót