Search

Ostatnie obrazy Teresy Pągowskiej



Zmarła nagle 7 lutego 2007 r. Planowała wystawę, którą chciała wszystkich zaskoczyć. To zamierzenie się spełniło. Obrazy z lat 2003–2006 prezentowane w Galerii Grafiki i Plakatu w Warszawie, otwierają inną malarską przestrzeń zarówno w kolorystyce jak i w tematach. Bogusław Deptuła we wstępie do pierwszej pośmiertnej wystawy artystki napisał: „Pągowska bardzo chciała o swoich, ostatnich obrazach rozmawiać, jakby nie była pewna tego co robiła, albo wręcz przeciwnie, będąc pewna, była zarazem ciekawa, jakie robią wrażenie na przyjaciołach, dobrze znających jej malarstwo”. Zapis wrażeń, a zarazem niezwykły dokument, ukazał się w marcowym numerze „Art & Business”. To prawie stenogram rozmowy z 19 stycznia 2007 r. prowadzonej przez Katarzynę Sołtan i Piotra Młodożeńca. Poznajemy obrazy w kolejności ich powstawania. Niektóre jeszcze nie miały tytułów, ale miały swoją historię, źródło, inspirację. Dzięki temu spotkaniu – ocaloną... Teresa Pągowska opowiada o pracach pt. „Park – ostatni śnieg”, „Czarne łzy”, „Prawobrzeżna Warszawa” (chciałam, żeby to nie była ilustracja, ale taki trochę obrazek-rysunek, który opowiada o pewnej atmosferze), „Komary”. Przy „Niebieskich mewach” odkrywa kolejne tajniki warsztatu: Zastanawiałam się, że tak – ona leży na plaży, dla mnie przynajmniej, i jest bardzo zadowolona z tego, że sobie leży na słoneczku. Ten czarny but był mi potrzebny, że by korespondował z głową. Najtrudniejsze w tym obrazie były dwie rzeczy: najpierw malowałam głowę, a potem zastanawiałam się, jak ja połączyć z aktem. To jest takie straszne płótno, niesłychanie grube, szorstkie, w które niesłychanie wsiąka tempera. Postanowiłam, że bardzo lekko, ledwie pobrudzę je bielą. Namalowałam akt i nie wiedziałam, czym go zamknąć, czegoś mi brakowało. I pamiętam, że Ola mnie zawołała na obiad. I ja nagle pomyślałam sobie – biorę puszkę białej farby emulsyjnej, czyli takiej gęstej i największy pędzel, położyłam ten obraz na podłodze i namalowałam tą farbą tę biel i w nią mokrą, wmalowałam te niebieskie formy. Poszłam na obiad i powiedziałam sobie, że zobaczę po obiedzie, jak to wygląda. I strasznie się cieszyłam, że ten obraz nie przypomina moich wcześniejszych... (…). Historię „Pani Buddy” wiąże artystka z wizytą właściciela dużej galerii w Tokio. „Czarny tańczący i pies” to równie niezwykła opowieść na płótnie, które ma taką chropowatość, twardość, że myślisz, że Ci się nie uda położyć na nie koloru. Malarka mówi też z jakich metamorfoz powstał „Guliwer” i na zakończenie przywołuje genezę „Balkonów”. To są takie balkony, które bywają na południu Francji, w Hiszpanii, we Włoszech. Takie metalowe, wybrzuszone. Nigdzie nie miałam żadnej ich fotografii, ale widziałam kiedyś, w jakimś pśmie reklamę hotelu, gdzie był taki balkon, a nad nim pionowo napisane „Hotel”, normalną czcionką, nawet nudną, ale ponieważ wyraźnie grubszą niż pręty tego balkonu, to to miało jakiś wyraz. Bardzo rzadko reklama jest inspiracją czegokolwiek. I te balkony razem ze światłem na nich i z cieniem namalowałam jednego dnia. Takie czyste było to płótno i zastanawiałam się, w którym miejscu zacząć? I udało mi się złapać takie skupienie, że ja tak umieściłam, jak sobie wymarzyłam. Było wtedy już ciemno, a ja stałam wiele godzi przy płótnie i byłam już zmęczona. I ciągle myślałam, że musi być jakiś inny element, który będzie w dość dużym kontraście do tych balkonów. I w pewnym momencie zobaczyłam, że na stole, gdzie zawsze mam bałagan, leży jakaś biała szmata. I tak ją przez obraz przerzuciłam i zobaczyłam, że ona tam dobrze robi, taka cienka. I zostawiłam. Na drugi dzień wróciłam i namalowałam tę szmatę. No i tak zakończyłam ten obraz (…). Namalowany tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, dziś ma jeszcze bardziej symboliczne znaczenie. Ponad wrażeniem upału, sjesty, wyciszenia... jest pustka. Przemijanie. Odchodzenie. Oczekiwanie. A może tak jak powiedzieli autorzy rozmowy: „jakby widok z nieba na ziemię”. Warszawa, Galeria Grafiki i Plakatu, do 27 czerwca 2007 r., „Teresa Pągowska. Malarstwo”

Źródło cytatów: „Ostatnie obrazy” rozmowa K. Sołtan i P. Młodożeńca z Teresą Pągowską, „Art & Business” nr 3/2007 (197)

0 views

Copyright © 2006-2020 Polish Art World